Wolne nagrzewanie to tak zwana wysoka „bezwładność cieplna”. Instalacja składa się z dziesiątek metrów rur z wodą okrytych betonową wylewką (jastrychem). Rurki oddają temperaturę wpierw na styropian (izolację na dole), dopiero następnie dogrzewają setki ton posadzki na całej powierzchni mieszkalnej w domu. Płyta akumuluje to ciepło. Kiedy dopiero wtedy, podłoga zdoła przebyć cykl grzania (podnieść temperaturę do zadanej przez termostat), wyłącza pompę, ale masywny beton wolno traci ciepło i łagodnie promieniuje przez kilkanaście następnych godzin. Taka instalacja najlepiej działa utrzymując zaprogramowaną stałą temperaturę, bez dobowych podbić, przez całą jesień i zimę z minimalną histerezą sterowników w salonie.